sobota, 13 stycznia 2018

Teresa

          ... to ładne, choć nieczęsto nadawane obecnie imię...  mam jednak fajną ciocię o tym imieniu i to Jej właśnie dedykuję ten post.
Jak się domyślacie głównymi bohaterkami będą Tereski...zaprosiłam je wszystkie do sesji :-)


Ostały mi się cztery panny o tym imieniu...ale za to jakie wspaniałe!

👸👸👸👸👸👸👸👸👸




 Teresa Hair Hightlights przybyła do mnie już lekko wybawiona... na zdjęciu w sieci nawet nie było można jej dokładnie zobaczyć, ale coś mówiło mi, aby ją zaprosić do siebie :-)
Okazała się tą, o której myślałam, ale ma obciętą grzywkę (co usilnie staram się zatuszować) oraz leciutko krzywo namalowane oczko. Jest jednak dla mnie nad wyraz ważną panną, bo ma tak delikatne włosy, że są dosłownie miękkie jak puch i każdy, nawet najmniejszy powiew wiatru je wspaniale rozwiewa...






🙋🙋🙋🙋🙋🙋🙋🙋🙋

Druga Tereska to panna od Mattela, od której zaczęłam "zbieranie" lalek. Pamiętam jak dziś, kupiłam ją w sieciówce za naprawdę nieduże pieniądze i gdy zobaczyłam ją na pierwszych, zrobionych zdjęciach, normalnie "zatonęłam" w Barbioszkach!
Ubrała elegancką, czarną, prosto skrojoną suknię ze złotymi dodatkami w postaci kolczyków, butów i torebki oraz fioletową, miękką etolę.



👰👰👰👰👰👰👰👰👰

Kolejną panną jest Tereska z grzywką Fashion Fever seria 12. Napiszę krótko: jest śliczna!
Dziś wystąpiła w jasnej sukni z szydełkowym gorsetem i "złotymi" lamówkami i ramiączkami.





👧👧👧👧👧👧👧👧👧

Czwartą panną o imieniu Terenia jest moja MTM. Uwielbiam jej dołeczki w policzkach i młodzieńczy wygląd. Wybrała dla siebie stonowaną, różową suknię z koronki i różowy komplet biżuterii.






Wyszukałam, że "Teresa"  to imię pochodzenia najprawdopodobniej greckiego, od nazwy wyspy Tera (dziś Thira lub Santoryn) lub od słowa thera (polowanie, zdobycz, dziczyzna). Oznacza: pochodząca z wyspy Tera lub amatorka polowania na dziczyznę.

Jakkolwiek by ich nie nazywać: Tera, Terenia, Teresa, Terka... zawsze to będą jedne z najładniejszych dziewczyn w moim zbiorze :-)

Dziękując za uwagę pozdrawiam gorąco,


czwartek, 4 stycznia 2018

Suknia słońcem malowana

          Kłębią mi się w głowie szalone pomysły dotyczące nowych strojów dla mojej Carnaval, lecz marnie mi idzie ich realizacja. Skończyłam jednak suknię w promiennych, ostrych barwach i od razu panna się w niej prezentuje.



Suknia uszyta z cienkiego, lejącego materiału. Fason dość prosty, gdyż głównym atutem jest tu kolor i wzór.

Postanowiłam jednak nie ukrywać pięknych kształtów dziewczyny, stąd dość odważny i głęboki dekolt w szpic.

Dodatkowo z przodu rozcięcie, od czasu do czasu odkrywające kolanko mojej ślicznotki ;-)

Ostrzegam, że zdjęć jest sporo...






poniedziałek, 1 stycznia 2018

Nowy Rok 2018

          Nastał Nowy 2018 Rok. Mówi się, aby nie był gorszy od poprzedniego a najlepiej, aby był o wiele lepszy :-)
Życzę więc Wszystkim, aby przyniósł tylko dobre wydarzenia, radość, szczęście i dużo zdrówka!

Moje panny postanowiły ubrać się dziś w nowe ubranka, które im sprawiłam: sukienkę i sweterek w kolorze łososiowym. Wykonałam je na drutach i muszę przyznać, że dawno tak dobrze, miło i miękko mi się nie sztrykowało :)))
Gatunek włóczki pozostanie na zawsze tajemnicą...bo kłębek był zdobyczny :-)



wtorek, 26 grudnia 2017

Kolędowanie w Beskidach....

Tegoroczne przedświąteczne przygotowania a nade wszystko obowiązki zawodowe związane z wymagającą branżą handlową, skutecznie uniemożliwiły mi publikowanie postów, stąd dopiero dzisiejszy wpis.















środa, 13 grudnia 2017

Jazda konna...

          to atrybut Cali Girl Horseback Lei. Uwielbia to zajęcie a tak rzadko jej na to pozwalam...
Postanowiłam to naprawić, co bardzo spodobało się dziewczynie :-)
Bez długiego namysłu, sprawnym ruchem, zarzuciła na grzbiet konia czarne, skórzane siodło...      


 




Cali Girl Horseback Lea opanowała sztukę jazdy konnej do perfekcji.
W siodle czuje się doskonale!

Niedawno obiecała dać kilka lekcji swojej przyjaciółce, delikatnej Mariposie :-)